Dom przy cmentarzu, T.I cz. 4 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 24
nej namiętności atmosferze nocy, wśród murów i gajów Belmontu; Cluffe zaś, choć pozornie na to przystał, postanowił jednocześnie, jeśli sposobność taka się nadarzy, dać się rozpoznać i uwięzić; był on zdania, iż uczciwi trubadurzy winni u stóp swych bogdanek skosztować gorącego rosołu i wysączyć nieco przedziwnej madery należącej do nieobecnego generała — korzystając z wszelkich korzyści, jakich owa romantyczna i intymna chwila mogłaby im dostarczyć.
„Dyn, Dyn, brzdęk, brzdęk, brzdęk!" brzęczała zatem pracowita i znakomita gitara Puddocka, a głosy rozkochanych młodzieńców brzmiały zgodnym duetem.
Puddock mawiał: „Czyż nie sządzi pan, kapitanie Cluffe, sze wypadłoby to lepiej, gdybyśmy nie przeciągali tego «a»? Szpróbujmy osztatnie dwa takty besz tego", lub: „Przykro mi trudzić pana, lecz jeszcze rasz, jeszli pan łaszkaw".
Lecz trudna to walka, którą smutne serce toczy, Gdy Dafne, słodkiej Dafne, nie widzą me oczy.
Puddock istotnie miał ściśle określone wyobrażenie o przeprowadzaniu podobnych prób, a przy takich jak ta właśnie okazjach przybierał minę zwierzchnika; w bardzo więc grzeczny sposób przejął całkowitą komendę nad kapitanem Cluffe'em, który tak śpiewał, że aż stawał się purpurowy, a pas i szelki trzeszczały; kapitan nie śmiał buntować się otwarcie, choć po cichu narzekał nieco.
Tak więc, gdy Dangerfield wracając do Chapelizod ponownie mijał mieszkanie Cluffe'a, pieśniarze wciąż jeszcze byli przy pracy. Uśmiechnął się zatem uprzejmie i skinął głową biednemu, staremu Cluffe'owi, który i tym razem poważnie wytrącony z równowagi zarumienił się gwałtownie po czubek nosa i rzekł buntowniczo:
— Pal to licho, Puddock. Wydaje mi się, że mógłby pan kazać człowiekowi wyśpiewywać tak ballady przez cały Boży dzień, żeby wszyscy słyszeli. Czyż nie widzi pan, że ten przeklęty Dangerfield naśmiewa się z nas —  niech go diabli — chyba nigdy dotąd nie słyszał gentlemana śpiewającego. Na Jowisza, Puddock, mógłby pan powtarzać to samo tyle razy, że koń by się uśmiał.
W chwilę później Dangerfield wszedł po schodkach do