Dom przy cmentarzu, T.I cz. 4 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 29
Teraz nadeszła odpowiednia, decydująca chwila. Zbliżało się rozstrzygnięcie. Lecz biedna pani Mac, która właśnie miała wypowiedzieć krótkie przymówienie o frontowych oknach sąsiadów z naprzeciwka i o zaciszu tylnej sypialni oraz zaproponować przejście do niej, poczuła, jak serce jej zamiera. Opanowała ją śmiertelna słabość i uświadomiła sobie instynktownie, że została całkiem pokonana i że nie może mieć nadziei na pomyślne rozegranie jakiejkolwiek diabelskiej gry z tą wszystkowiedzącą czarownicą. Aż do chwili przyjścia Mary Mac poczytywała się za dzielną kobietę; w obecności damy Matchwell zamarła w niej dusza i cała krew spłynęła do serca, pozostawiając ciało zimne, blade i wilgotne. A dusza jej wiła się pod spojrzeniem tamtej damy.
Odchrząknęła dwakroć i zbierała właśnie odwagę, by postawić pytanie, lecz ogarnął ją strach i załamała się; w tej samej chwili Biddy wsunęła głowę w drzwi:
— Doktora wezwano do Lucan, proszę pani, i wróci dopiero o szóstej, nie zostawił dla pani kropli miętowych; czy pani mnie jeszcze potrzebuje, proszę pani?
— Zejdź na dół, Biddy, wszystko w porządku — powiedziała pani Mac najpierw blednąc, a potem oblewając się rumieńcem.
Mary Matchwell poczuła śmierć w oddali — dla niej powietrze było zawsze zaprawione zapachem złowróżbnych perfum. Każde niezwykłe spojrzenie czy też dwuznaczne słowo napawało ją poczuciem niebezpieczeństwa. Podejrzliwość jest zgubnym instynktem samozachowawczym, którym diabeł obdarza swe potomstwo, a własny instynkt damy nigdy nie był uśpiony.
— Jaki doktor? — spytała pani Matchwell zwracając spojrzenie swych olbrzymich, posępnych i złych oczu na panią Mac.
— Doktor Toole, madame. — Nie miała śmiałości skłamać jawnie przed tą parą świdrujących, wypukłych czarnych oczu.
— A czemu posłała pani po doktora Toole'a?
— Nie posłałam po niego — odpowiedziała pulchna dama spuszczając wzrok, gdyż nie mogła znieść owego spojrzenia, które zdawało się wnikać we wszystkie zakątki jej biednej duszy i odsłaniać jej wszystkie kłamstwa jak na